Jak wiadomo, w ogrodzie najlepiej przyjmują się rośliny podarowane lub delikatnie mówiąc zajomane komuś z ogródka, oczywiście za zgodą właściciela.
Taki podarunkiem są dwie paprotki, które dostałam już w tamtym roku. Zobaczcie co dostałam w pakiecie:)
W tamtym roku był jeden tulipan, w tym są już trzy... Tak sobie kombinuję że za rok będzie dziewięć? Nie wiem czy są jakieś proporcje według których rozrastają się cebule, ale jeśli według tego wzoru, to jestem bardzo zadowolona:) Tylko czy je przesadzać? Boję się że uszkodzę paproć.
Strasznie jestem niecierpliwa, kiedy w końcu będzie widać efekty mojego tegorocznego sadzenia i siania. Na razie nie robię fotek, bo roślinki czy też krzaczki są mało efektowne.
Poczekam jeszcze troszkę.
Tymczasem zapchajdziura czyli moja pięknota, na którą mogłabym patrzeć bez końca:
Warta pod lodówką:)
Na dwórek bym poszła...
Proooooszę...
Yes, yes, yes!!!
Według rachunku prawdopodobieństwa faktycznie za rok powinnaś mieć 9 tulipanów :)
OdpowiedzUsuńTa Twoja sunia ma piękne i mądre oczy - nie można jej odmówić niczego :)
A najlepsze jest to, że nawet najmniejszym drobiazgiem np. zabawa z piłką, czy też spacer w lesie można jej sprawić nieopisaną radość. Moja Sonia wszystkie emocje ma wypisane na tym pięknym pysku, dlatego mimo iż jest to duży pies, nikt się jej nie boi i nawet małe dzieci zatrzymują się przy bramce żeby ją pogłaskać.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że i ja ją pogłaskam pewnego dnia :)
OdpowiedzUsuńUWIELBIAM TULIPANY, A U MNIE NIE CHCĄ ROSNĄĆ! :(
OdpowiedzUsuńCiekawe dlaczego... Myślałam że mogą rosnąć wszędzie. Hmmmm
OdpowiedzUsuńMoże dlatego, że to strasznie stare tulipany :) Nowych nie próbowałam sadzić, tylko przesadziłam stare. Liście rosną, ale nie kwitły nigdy :( Ale kupię sobie tulipanki, my teraz szalejemy z córką w ogrodzie :))
OdpowiedzUsuń