środa, 2 maja 2012

Balkon

Tak jak pisałam, balkon jest jednym z miejsc gdzie uwielbiam przebywać. Wieczorem słychać ptasi śpiew, czuć intensywny zapach bzu i maciejki. Jeśli chodzi o aranżację, to nie ma się czym chwalić, bo w zasadzie nie pracowałam jeszcze nad balkonem. Najpierw trzeba położyć płytki, a na to brak funduszy.
Nic to, cieszę się tym co jest!
Strasznie podoba mi się zejście do ogrodu. Udało się sprytnie ominąć jabłonkę, która tworzy piękny, zielony łuk. Teraz gdy jest cała ukwiecona, efekt jest jeszcze lepszy. Postaram się cyknąć parę fotek i wkleić.

Wspomniana maciejka którą zastąpiłam później bardziej trwałymi kwiatkami, chociaż już nie tak pięknie pachnącymi.

Widoczek z balkonu:)
Tu poranna kawa smakuje najlepiej!

4 komentarze:

  1. Fantastycznie wygląda to zejście do ogrodu z jabłonką :):) A na kawę się bezczelnie wpraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Noooo..... najszybciej to chyba światłowodem:) W każdym razie czekam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, cudowne miejsce na kawę, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz dołożyłam jeszcze troszkę zielonego. Fotki wkrótce:)

    OdpowiedzUsuń